W poszukiwaniu motywacji





"Więcej siły, zdrowszy wygląd i brak zadyszki, gdy wchodzimy po schodach w towarzystwie kolegów z pracy – jest wiele powodów, dla których warto ćwiczyć.

Gdy chcemy zmotywować się do tego, by wstać od biurka czy z kanapy i ruszyć np. na siłownię, motywujemy się zazwyczaj wizjami celów, które chcemy osiągnąć, i jest to najczęściej właśnie szczupła sylwetka czy superkondycja. Ale okazuje się, że nie jest to najlepszy sposób motywacji.

Sposób motywacji też jest ważny.

Dan Ariely, profesor psychologii zgłębiający tzw. ekonomię behawioralną uważa, że zbyt wielu ludzi popełnia ten sam błąd, gdy próbuje zmotywować się do czegoś – czy to aktywności fizycznej, czy napisania raportu.

"Gdy myślimy np. o bieganiu, wydaje nam się, że będzie to nieprzyjemne doświadczenie, męczące i bolesne. I nie angażujemy się w nie. Tymczasem, jeśli już weźmiemy się wreszcie za coś, to często ta aktywność przynosi nam radość".

Profesor tłumaczy, że gdy zaczynamy ćwiczyć czy biegać to myśl o długofalowych celach, takich jak zgrabna sylwetka czy dobra kondycja, blednie. Zastępują ją myśli o tym, jak oddychamy, o muzyce, której słuchamy czy dźwięku stóp uderzających o ziemię w trakcie biegu.

Trening bawi i relaksuje. Myśl o tym, gdy go planujesz.

Robimy błąd, próbując zmotywować się długofalowymi celami, a w ogóle nie myśląc o tym, że sama aktywność może nam przynieść radość czy uwolnić stres. I na tym należy się skoncentrować. Według jednego z ostatnich badań, gdy ludzie zaczynają ćwiczyć myślą właśnie o tych przyjemnościach i o samej aktywności, którą wykonują, a kiedy zaczynają planować np. wyjście na siłownię myślą o celach długofalowych.

"Pierwsze minuty, gdy zaczynamy ćwiczyć, nie są zazwyczaj najprzyjemniejsze, i pojawiają się wtedy myśli: dlaczego muszę to robić?" 

Ale z każdą kolejną minutą nasze samopoczucie się poprawia. Ważne, by pamiętać o pozytywnych stronach aktywności, także wtedy gdy dopiero ją planujemy." [ 1 ]


A teraz spróbuj założyć buty, dres, cokolwiek... i wyjdź. Załóż, że przebiegniesz kilometr i wrócisz. Zapewne potem bieganie Cię pochłonie. A nawet jeśli wrócisz, to najważniejsze jest to, ze wygrałeś z samym sobą i wyszedłeś.
 

Źródło:
1. Shana Lebowitz, BussinessInsider.com http://businessinsider.com.pl/sport/jak-zmotywowac-sie-do-cwiczen/s9qwvds 

Cookies

Ta strona korzysta z cookies